Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony!
^ W górę

KALENDARZ WYDARZEŃ

październik 2014
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31

LICZNIK ODWIEDZIN

016719

Twój adres IP: 54.242.229.174
Server Time: 2014-10-26 06:07:21

      Dnia 30 czerwca 2013r. (w niedzielę) na placu przy Domu Ludowym w Knapach odbył się Festyn Rodzinny połączony z happeningiem ekologicznym, zorganizowany przez Publiczną Szkołę Podstawową w Knapach. W celu zapewnienia uczestnictwa jak największej ilości odbiorców afisze informujące o festynie zostały rozwieszone na terenie całej gminy.

     Festyn rozpoczął się o godzinie 1600 częścią artystyczną w wykonaniu uczniów naszej szkoły. Jako pierwsi wystąpili uczniowie klas IV – VI w przedstawieniu pt. „Ludzie chronią środowisko? Sterta śmieci – skąd to wszystko?. Tytuł tego przedstawienia był jednocześnie hasłem przewodnim happeningu. Uczniowie najpierw rozwinęli transparent z pierwszą częścią hasła, jednocześnie zwracając się z pytaniem do publiczności. Uczestnicy festynu odpowiedzieli twierdząco. Wówczas dzieci pokazały drugą część hasła, chcąc w ten sposób zachęcić wszystkich do zastanowienia się nad potrzebą ochrony środowiska.

Po krótkim dialogu z publicznością uczniowie zaprezentowali przedstawienie o tematyce ekologicznej.

     Podczas festynu zostały przeprowadzone konkursy o tematyce ekologicznej. W pierwszym konkursie brały udział trzy rodziny, które miały za zadanie udzielenie odpowiedzi na trzy wylosowane przez siebie pytania. Pytania te dotyczyły między innymi: koloru pojemników na poszczególne odpady, czasu rozkładu wybranych surowców wtórnych, znajomości roślin chronionych w Polsce. Nagrodą był „naszyjnik” z rolek papieru toaletowego wyprodukowanego z makulatury.

     Prowadząca konkursy pani od przyrody przypomniała, że od lipca na terenie naszej gminy będziemy segregować śmieci – dlatego ważna jest znajomość kolorów pojemników do których będziemy je wrzucać. Do udziału w drugim konkursie, który polegał na właściwym posegregowaniu śmieci zaproszono kolejne trzy rodziny. W nagrodę za prawidłowo wykonane zadanie rodziny otrzymały sadzonki kwiatów.

     Trzeci konkurs polegał na ułożeniu przez uczestników hasła zachęcającego do segregacji odpadów i ochrony środowiska. Do konkursu zgłosili się uczniowie naszej szkoły. Dzieci zaprezentowały ułożone przez siebie hasła, które były nagradzane przez publiczność brawami. Najbardziej podobały się: „Kto śmieci segreguje – ten ziemię od złego ratuje”, „Czyste środowisko – najlepsze uzdrowisko”, „Śmieci mniej – Ziemi lżej”, „Segregować śmieci – mogą nawet dzieci”. Każdy uczestnik konkursu otrzymał płócienną torbę na zakupy.

     Po konkursach wystąpili uczniowie klasy II i III prezentując inscenizację pt. „Jaś i Małgosia w wersji proekologicznej”.

     Przedstawienia i konkursy były przeplatane piosenkami o tematyce ekologicznej. Uczniowie klasy II i III zaśpiewali piosenki pt. „Tomkiem każdy z nas być może”,  „Kocham cały świat”„Zagraj w zielone”. Najmłodsi uczniowie naszej szkoły (klasa „0”) zaśpiewali piosenkę pt. „Duszki, duszki”.

     Przygotowując się do happeningu Samorząd Uczniowski ogłosił konkurs na plakat dotyczący ochrony środowiska. Podczas kwietniowego zebrania, rodzice zostali poinformowani o konkursie i poproszeni o włączenie się w jego wykonanie.
Łącznie wykonano 15 plakatów. Niektóre były wykonane indywidualnie, niektóre grupowo (kilu uczniów), inne przy udziale całej rodziny. Zamierzeniem szkoły było wyeksponowanie ich na ogrodzeniu wokół Remizy Strażackiej. Jednak warunki pogodowe przeszkodziły w realizacji tego zamierzenia. Plakaty zostały wywieszone w sali Domu Ludowego, gdzie każdy uczestnik festynu mógł je zobaczyć.

     W happeningu brali udział wszyscy nasi uczniowie, ich rodzice, nauczyciele, absolwenci i mieszkańcy okolicznych miejscowości. Festyn prowadził absolwent naszej szkoły – Paweł Senejko, który w trakcie trwania happeningu wielokrotnie podkreślał potrzebę ochrony środowiska. Poinformował publiczność o działaniach Szkoły Podstawowej w Knapach w zakresie ekologii. Uczestnicy festynu dowiedzieli się o przeprowadzanych w szkole akcjach, tj. zbiórce makulatury, puszek aluminiowych, plastikowych nakrętek, zużytych baterii i zbiórce żołędzi. Prowadzący zachęcał wszystkich zebranych do włączenia się w wyżej wymienione akcje.

OSIĄGNIĘCIA Z PRZEPROWADZONEGO HAPPENINGU:

  • uczestnicy happeningu poszerzyli swoje wiadomości z zakresu przyrody i ekologii,
  • pokazanie piękna przyrody oraz zachęcenie do jej obserwowania,
  • uwrażliwienie na potrzeby środowiska przyrodniczego oraz wdrażanie do aktywnej postawy w działaniu na rzecz ochrony przyrody,
  • uczniowie i rodzice przygotowując plakaty pokazali, że należy dbać o otaczające nas środowiska (każdy plakat to apel o zdrowe życie, o zdrową przyrodę),
  • uświadomienie uczestnikom festynu jak ważny jest recykling, segregacja śmieci (wzrost świadomości ekologicznej),
  • wyrobienie poczucia współodpowiedzialności za stan środowiska naturalnego,
  • integracja uczniów, rodziców i nauczycieli za środowiskiem lokalnym,
  • promocja szkoły i jej działań ekologicznych. 

 

SCENARIUSZ

Scenariusz inscenizacji: "Jaś i Małgosia w wersji proekologicznej"

REKWIZYTY: 

Dwa koszyki wiklinowe, radio, plastikowa butelka po coli, zapałki, telefon komórkowy, opakowania po pizzy, hamburgerach i coca- coli, poduszka do wypchania Jasiowi brzucha.

POSTACIE:

Małgosia - ubrana jak współczesna nastolatka
Jaś - ubrany w dres i czapeczkę z daszkiem (tzw. luzak)
Baba Flora - ubrana w wiele warstw spódnic, serdak i chustkę na głowie, potargane włosy
Narrator - ubrany dowolnie
(Słychać śpiew ptaków w tle)

Narrator: 
Dawno, dawno temu żyli sobie Jaś i Małgosia. Każdej niedzieli rodzeństwo brało koszyki i wyruszało do lasu na grzyby i jagody. Las chętnie dzielił się z nimi swoimi skarbami.
(Ścieżka w lesie. Jaś podskakuje, niosąc w ręku radio, które głośno gra. Oboje mają koszyki. Małgosia się dąsa i ucisza brata.)

Małgosia:
Jasiu nie hałasuj, wystraszysz wszystkie zwierzęta. W lesie należy zachowywać się cicho.
(Jaś nie reaguje)

Małgosia:
Jasiu ...!
(Jaś wyłącza radio)

Jaś:
Dobrze już, dobrze, ale z ciebie nudziara.
(Zbierają grzyby, Jaś wypija colę i rzuca pustą butelkę)

Małgosia:
Jasiu, czy ty wiesz, że plastikowa butelka potrzebuje aż 500 lat, żeby rozłożyć się w środowisku!
(Jaś wywraca oczami i wzdycha)

Jaś:
Nic nie wolno, a co to mój las?
(Burczy pod nosem, przeciąga się jakby go bolały plecy. Zbierają dalej w milczeniu. Po jakimś czasie Małgosia rozgląda się przerażona. Do uczniów przebranych za drzewa dochodzi dwóch dodatkowych.

Małgosia:
Jasiu, gdzie my jesteśmy. Jakoś tak ponuro i drzewa rosną gęściej.
(Słychać wycie

Małgosia:
Słyszę wycie wilków. Boję się....

Jaś: 
Baby jak zwykle histeryzują. Rozpalimy ognisko i po krzyku.
(Jaś zbiera gałązki, wyjmuje z kieszeni zapałki i próbuje rozpalić ognisko)

Małgosia:
W lesie nie pali się ognisk, wywołasz pożar!

Jaś:
Słuchaj mądralo niech cię w takim razie zjedzą wilki. Będzie jednej nawiedzonej ekolożki mniej.
(Jasiu łamie gałązki i układa z nich ognisko. Małgosia chlipie pocierając oczy. Zza drzew wychodzi Baba Flora)

Jaś: (Z przerażeniem)
Baba Jaga !

Baba Flora:
A ty co sobie wyobrażasz młody człowieku ? Łamiesz gałązki, rozpalasz ognisko ...

Małgosia:
Mówiłam mu, mówiłam...

Baba Flora:
Zapłacicie mi za to trutnie !
(Baba Flora chwyta rodzeństwo za ubranie i ciągnie w stronę domu. Jaś próbuje się wyrwać)

Małgosia:
Co pani chce z nami zrobić ? My już nie będziemy!

Baba Flora:
Dzieciaki zawsze tak mówią, a potem zawsze to samo: wrzaski, łamanie gałęzi i śmiecenie ... tony śmieci.
(Jaś cały czas się szarpie)

Jaś:

Puść mnie ty stara jędzo, nie masz prawa więzić dzieci !

Baba Flora:
A tobie kto dał prawo panoszyć się w domu zwierząt. Jakem Baba Flora, już ja ci pokażę kto tu rządzi!
(Baba Jaga wpycha Jasia i Małgosię do komórki)

Jaś i Małgosia: (wrzeszczą)
Ratunku ! Ratunku !

Narrator:
Ale rodzice byli daleko i nikt nie mógł przyjść dzieciom z pomocą.
(W domu Baby Jagi)

Małgosia:
Pani Floro, czy pani nas upiecze w piecu i zje, jak w tej bajce ?

Baba Flora:
W piecu ? Za dużo oglądasz bajek młoda damo. W jakim świecie ty żyjesz ? Ja mam ogrzewanie gazowe - ekologiczne. Nie zdajesz sobie sprawy ile piec na węgiel i drewno emituje do atmosfery zanieczyszczeń.

Małgosia:
Wiem, wiem. Z ich powodu powstaje efekt cieplarniany, dziura ozonowa i kwaśne deszcze.
(Małgosia mówi z wielkim zapałem. Czarownica się ożywia)

Baba Flora:
Ho, ho ... widzę, że będą z ciebie ludzie, ale tego nicponia utuczę i rzucę wilkom na pożarcie. Im też się coś od życia należy za to kłusowanie, zabobony i ślepą nienawiść.
(Wypuszcza Małgosię z komórki i dzwoni przez telefon)

Małgosia:
Dokąd pani dzwoni ?

Baba Flora:
Do Mac Donald'a po hamburgery i colę.
(Czarownica wychodzi)

Narrator:
I tak wiedźma zaczęła tuczyć Jasia.

Jaś: (jęcząc straszliwi;, w komórce walają się puste opakowania po coli, pizzy i hamburgerach)
Małgosiu brzuch mnie boli. Nienawidzę już hamburgerów ani pizzy ani coli. Umieram ...

Małgosia:
Zawsze ci mówiłam, że fast food'y są niezdrowe, mają dużo cholesterolu, który niszczy serce,
a cola rozpuszcza zęby.
(Jaś wciąż jęczy trzymając się za brzuch; staje się coraz grubszy)

Jaś:
Ty za to nie masz serca. Ja umieram, a ty jak zwykle swoje...
(Małgosia sięga po jabłko)
Jaś:
Jak to się wreszcie skończy zostanę wegetarianinem.
(Zamyśla się ze zbolałym wyrazem twarzy; słychać w dali wycie)

Jaś: (Z przerażeniem)
Małgosiu wilki przyszły mnie zjeść !
(Wchodzi czarownica i otwiera komórkę)

Baba Flora:
Wychodź tłuściochu, nadszedł twój czas !
(Jaś pada na kolana)

Jaś:
Litości.!!! Przyrzekam, że już nigdy nie zakłócę ciszy w lesie, nie urwę gałązki ani nawet najmniejszego kwiatka, nie rozpalę ogniska i nie upuszczę papierka.
(Wycie się nasila)

Jaś: (wciąż na kolanach)
Będę jadł tylko sałatę i korzonki.!

Baba Flora: (pomaga Jasiowi wstać)
No to przybij piątkę, witam nawróconego w klubie miłośników przyrody!

Narrator:
W wyniku przeżycia tej pouczającej, aczkolwiek mrożącej krew w żyłach przygody, Jaś założył Ligę Fanatycznych Obrońców Środowiska, a tych wszystkich, których nie zdołał nawrócić rzucał wilkom na pożarcie.